Augustyn Kośny – lekarz, powstaniec, ofiara hitlerowców. Historia z Chróścic
25 lipca 1939 roku w berlińskim kanale Landwehry znaleziono ciało Augustyna Kośnego – lekarza, powstańca i działacza narodowego, który całe życie podporządkował walce o polskość Śląska Opolskiego. Dziś, 87 lat po śmierci, jego postać wciąż budzi podziw i niedosyt – bo choć patronuje jednej z opolskich ulic, wielu mieszkańców nie zna szczegółów jego niezwykłej biografii.
Młodość w cieniu pruskiego ucisku
Augustyn Kośny urodził się 27 listopada 1896 roku w podopolskiej wsi Chróścice. Był synem Józefa i Franciszki z domu Gbur – wychowywany w duchu polskości, już jako nastolatek mierzył się z antypolskimi wystąpieniami nauczycieli w szkole powszechnej. Za swój sprzeciw płacił dotkliwymi karami, ale z bardzo dobrymi wynikami ukończył szkołę jako piętnastolatek.
Chciał kontynuować naukę w Gimnazjum Nowodworskim w Krakowie, lecz rodziny nie było stać na tak dalekie kształcenie. Zamiast iść do niemieckiego gimnazjum w Opolu, wybrał samodzielne zdobywanie wiedzy. Przełomem okazał się incydent na dworcu w Chróścicach w dniu ogłoszenia I wojny światowej. Siedemnastoletni Augustyn żegnał żołnierzy, dając przy okazji wyraz wierze w odrodzenie niepodległej Polski. Został natychmiast zatrzymany jako potencjalny szpieg – dom poddano rewizji, aresztowano także jego ojca i brata Pawła. Ojca wypuszczono z uwagi na podeszły wiek, bracia opuścili celę dopiero po dwóch tygodniach z braku dowodów.
Powstaniec, student, redaktor – walka o polski Śląsk
Rok później Kośnego powołano do niemieckiego wojska. Zdezerterował, a w 1917 roku trafił do obozu jenieckiego w Richmont, gdzie pracował w biurze i nawiązał przyjaźnie z innymi Polakami. 13 maja 1918 roku dołączył do oddziałów Wojska Polskiego tworzących się we Francji (Armia Hallera), zmieniając imię na Antoni Koraszewski. W 1919 roku na własny wniosek opuścił armię – chciał działać na Górnym Śląsku w kluczowym okresie plebiscytowym. Do 15 kwietnia 1921 roku pracował w Komisji Międzysojuszniczej jako tłumacz, a 3 listopada 1920 roku zdał polską maturę.
Za swoje polityczne przekonania trafił na 6 tygodni do więzienia w Brzegu – opuścił je dzięki wstawiennictwu pracodawcy. Studia medyczne na Uniwersytecie Jagiellońskim rozpoczął 4 maja 1921 roku, lecz po podziale terytorialnym Śląska musiał kontynuować je w Würzburgu i Wrocławiu. Czynnie włączył się w III powstanie śląskie, będąc członkiem Sądu Polowego przy Grupie „Wschód” w Hucie Królewskiej. Po zakończeniu walk przeniósł się do Niemiec, działał w Związku Polaków w Niemczech i zarządzał studenckim Związkiem Akademików Górnoślązaków „Silesia Superior”. Jednocześnie redagował „Katolika Codziennego” i „Nowiny Codzienne”, publikując artykuły o organizacji życia Polaków w Niemczech, nawołujące do przyłączenia Śląska do Polski i uznania Ślązaków za odrębną grupę etniczną.
Tajemnicza śmierć w Berlinie
Nieuglęta postawa narażała Kośnego na stałe szykany. Razem z bratem Maksymilianem znajdował się pod obserwacją policji, partii i urzędów. W 1926 roku znów trafił do więzienia – tym razem we Wrocławiu. Zakaz wykonywania zawodu na Opolszczyźnie i Dolnym Śląsku zmusił go do przeprowadzki do Berlina. Tam obronił doktorat i otworzył prywatną praktykę lekarską.
Tylko dobrze się o nim mówiło. Ponoć był nieprzeciętnie utalentowany, zdolny, bardzo dobry lekarz. Nie mógł dostać tutaj pracy, więc pojechał do Berlina, tam ją dostał. W Berlinie też się ożenił. Wziął sobie za żonę Polkę. Któregoś dnia nie przyszedł do domu, okazało się, że został zamordowany.
Anna Kośna, synowa Pawła Kośnego
Augustyn Kośny zaginął wieczorem 25 lipca 1939 roku po spotkaniu ze znajomymi. Rodzina zgłosiła sprawę, a polski konsulat w Berlinie poinformował Ministerstwo Spraw Zagranicznych w Warszawie. Ciało odnaleziono rano 28 lipca w kanale Landwehry. Gestapo sugerowało utonięcie po nadmiernym spożyciu alkoholu, jednak rodzina podczas identyfikacji dostrzegła na ciele liczne ślady tortur i użycia kajdan. Podejrzewa się, że za śmierć odpowiadają gestapowcy, którzy od dawna obserwowali działacza. Pochowano go zgodnie z wolą w rodzinnych Chróścicach.
Dla społeczności Opolszczyzny Augustyn Kośny to symbol niezłomności w walce o polskość regionu. Jego biografia – od chłopca z podopolskiej wsi, przez żołnierza, powstańca i lekarza, po ofiarę hitlerowskiego terroru – pokazuje, że jeden człowiek może rzucić wyzwanie systemowi. To także ważna lekcja dla kolejnych pokoleń o cenie, jaką płaci się za patriotyzm.
Choć od tragicznych wydarzeń minęło już 87 lat, sprawa śmierci Kośnego wciąż pozostaje niewyjaśniona. W rocznicę jego odejścia warto przypomnieć sylwetkę tego bohatera – nie tylko jako patrona ulicy, ale jako człowieka, którego życie było świadectwem odwagi i głębokiego przywiązania do ojczyzny.
Źródło: Instytut Pamięci Narodowej Delegatura w Opolu.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!