Opolskie szpitale mają się połączyć. Wielka reforma ochrony zdrowia w regionie
W opolskiej ochronie zdrowia szykuje się zmiana, która ma objąć cztery lecznice i całkowicie przebudować sposób ich działania. Zarząd Województwa chce zbudować jeden większy organizm szpitalny, a władze regionu przekonują, że dzięki temu poprawi się organizacja leczenia, wykorzystanie zasobów i warunki dla pacjentów.
Plan zakłada także zmianę właściciela całego konsorcjum. W praktyce pieczę nad połączonymi placówkami ma przejąć Uniwersytet Opolski, a wśród szpitali, które mają zostać włączone do struktury, znajdują się Opolskie Centrum Onkologii, Wojewódzki Szpital Specjalistyczny przy Wodociągowej oraz Kliniczne Centrum Ginekologii, Położnictwa i Neonatologii. Całość ma zostać spięta z Uniwersyteckim Szpitalem Klinicznym.
Co ma zostać połączone
Władze regionu mówią o konsolidacji jako o sposobie na uporządkowanie sieci szpitalnej w Opolu. Według założeń Uniwersytecki Szpital Kliniczny ma przejąć trzy placówki pozostające dotąd w wojewódzkim zasobie: Opolskie Centrum Onkologii, Wojewódzki Szpital Specjalistyczny przy Wodociągowej i Kliniczne Centrum Ginekologii, Położnictwa i Neonatologii.
Pomysłodawcy podkreślają, że nie chodzi wyłącznie o administracyjne spięcie kilku jednostek, ale o budowę mocniejszego zaplecza klinicznego. W tym układzie Uniwersytet Opolski miałby być właścicielem całego zdrowotnego konsorcjum, a Uniwersytecki Szpital Kliniczny pełniłby rolę głównego filaru całego systemu.
Nowa struktura i planowane centra
Reorganizacja ma być znacznie szersza niż samo połączenie szpitali. Z zapowiedzi wynika, że USK ma zostać przekształcony w ośrodek z wyspecjalizowanymi centrami, które obejmą różne dziedziny medycyny i opieki nad pacjentem.
Wśród planowanych jednostek wymieniane są: Uniwersyteckie Centrum Pediatrii, Uniwersyteckie Centrum Sercowo-Naczyniowe, Uniwersyteckie Centrum Onkologii, Uniwersyteckie Centrum Neurologii i Neurorehabilitacji, Uniwersyteckie Centrum Zdrowia Psychicznego oraz Uniwersyteckie Centrum Zdrowa Kobiety. W ocenie zwolenników zmian to właśnie taki układ ma stworzyć silny ośrodek kliniczny w regionie.
„Konsolidacja pozwoli lepiej zarządzać etatami i czasem pracy, a także dostępem do specjalistycznych badań i zabiegów.”
Arkadiusz Wiśniewski, prezydent Opola
Pieniądze, kadry i obawy pracowników
Jednym z ważnych argumentów za zmianami ma być również finansowanie. W tle pojawia się 70 milionowy zastrzyk z Ministerstwa Zdrowia, który ma premiować lepszą organizację pracy i zachęcać placówki do łączenia sił.
Jednocześnie władze regionu zaznaczają, że konsolidacja nie ma oznaczać uderzenia w personel. Padają zapewnienia, że nie zniknie ani jedno łóżko i ani jedno miejsce pracy, choć część zadań i komórek organizacyjnych może zostać przeniesiona tam, gdzie będą miały więcej sensu z punktu widzenia całego systemu.
Reforma budzi jednak opór pracowników szpitali, które mają utracić odrębną podmiotowość. Obawiają się oni przede wszystkim likwidacji etatów, zahamowania inwestycji oraz ograniczenia dostępu do pieniędzy na ochronę zdrowia. Urząd Marszałkowski nie potwierdza tych zagrożeń, a inicjatorzy zmian podkreślają, że proces nadal nie został ostatecznie przesądzony.
Dlaczego temat jest ważny dla Opola i regionu
Sprawa ma znaczenie nie tylko dla samych szpitali, lecz także dla mieszkańców całego regionu, bo dotyczy organizacji leczenia, dostępu do specjalistów i przyszłości miejscowego zaplecza medycznego. Opole od lat rozwija kierunek lekarski na Uniwersytecie Opolskim, a bez silnej bazy klinicznej trudno mówić o pełnym rozwoju kształcenia i badań medycznych.
Władze miasta wspierają pomysł stworzenia silnego centrum uniwersyteckiego na bazie opolskich placówek. W ocenie prezydenta Opola problemem polskiej służby zdrowia nie są wyłącznie składki, lecz także sposób zarządzania istniejącymi zasobami. To właśnie dlatego konsolidacja ma być przedstawiana jako szansa na lepsze wykorzystanie personelu, aparatury i dostępnych świadczeń.
Eksperci od lat zwracają uwagę, że polskie szpitalnictwo utrzymuje około 30 procent łóżek więcej, niż wynikałoby z potrzeb populacji, a jednocześnie działa z niską efektywnością finansową. W takiej sytuacji zwolennicy reformy uznają, że szukanie oszczędności w administracji może być najbezpieczniejszym rozwiązaniem, bo nie powinno bezpośrednio uderzać w pacjentów ani w medyków pracujących przy łóżkach chorych.
Co dalej z reformą szpitali
Przyszłość projektu zależy od dalszych decyzji i rozmów między zainteresowanymi stronami. Na razie wiadomo, że przygotowania do tej zmiany trwają już od 2 lat, a zarząd województwa przedstawia konsolidację jako element większej przebudowy opolskiej medycyny.
Jeśli plan zostanie wdrożony, zmieni się nie tylko układ własnościowy, ale też codzienna organizacja pracy całego systemu. Dla pacjentów ma to oznaczać lepszą koordynację leczenia, a dla regionu - budowę mocniejszego ośrodka klinicznego opartego na Uniwersytecie Opolskim.
Informacje przekazał Urząd Marszałkowski Województwa Opolskiego.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!